Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa i jego konsekwencje w codziennym życiu

Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa i jego konsekwencje w codziennym życiu

Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa   i jego konsekwencje w codziennym życiu
Utworzono: 22-04-2014

 (Mt 28,1-10)

Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim. Postać jego jaśniała jak błyskawica, a szaty jego były białe jak śnieg. Ze strachu przed nim zadrżeli strażnicy i stali się jakby umarli. Anioł zaś przemówił do niewiast: Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. A idźcie szybko i powiedzcie Jego uczniom: Powstał z martwych i oto udaje się przed wami do Galilei. Tam Go ujrzycie. Oto, co wam powiedziałem. Pośpiesznie więc oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i biegły oznajmić to Jego uczniom. A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: Witajcie. One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: Nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą. 

Jak niektórzy może się domyślają, radość Zmartwychwstania sprawia wiele problemów tym, którzy na co dzień funkcjonują w obszarze (świecie?) s m u t k u. Ten smutek nierzadko mający źródło w konkretnych, tragicznych zdarzeniach jest poniekąd usprawiedliwiony w perspektywie Zmartwychwstania. Bolesne ślady dawnej męki, ziejące grozą rany po gwoździach, to wszystko nie pomaga w przeżywaniu prawdziwej radości.

Być może przyczynia się do tego melancholia. Wstydliwie ukrywany powód wykluczeń ze wspólnot zakonnych, którymi rządzi zdrowe prawo jednomyślności i jowialna radość, gdy nadarza się okazja i dobry czas. Melancholik to osoba wycofana, bardziej introwertyczna, z trudem wychodząca do innych. Więcej szuka w Bożym Słowie lamentu niż wesołych okrzyków hosanna pośród podejrzanie rozentuzjazmowanych, do których zresztą nie może dołączyć ze względu na smutek właśnie. 

Wobec tego radość dla takiej osoby będzie raczej kłopotliwa, jakby zupełnie nie w porę, nie całkiem na miejscu. 

Melancholik nie może zapomnieć, że są wokół tacy, co właśnie cierpią w agonii, dokładnie w dniu Zmartwychwstania Pańskiego. I będzie w tym prawda. Będzie w tym smutku dużo empatii. 

A jednak coś w sercu podpowiada, że to bycie refleksyjnym w nieustającym smutku, to nieustanne współcierpienie z Chrystusem wiszącym na Krzyżu, nie jest jeszcze i nie może być pełnią. Nie jest całkowitym przeżywaniem obecności żywego Chrystusa pośród nas.

Tomaszowe nie uwierzę, póki nie włożę palca w bok i ręce Chrystusa powraca, jak ułomność człowieka grzesznego, słabego z powodu hołubionego rozumu, chorego na natłok myśli i nadmierne poleganie na zmysłach. Ociężały rozum, pozbawiony radości wierzącego, poddaje skwapliwie w wątpliwość cudowność Chrystusowego Zmartwychwstania. Interpretować teologicznie jedyną chwilę, gdy przychodzi uczniom wejść do pustego grobu, a potem jeść z umarłym rybę jest jakimś tępym zgrzytem (tym bardziej tępym im mocniej wyrafinowanym), pierdnięciem w doborowym towarzystwie (niby nic się nie stało, a jednak zawstydza) czy zwyczajną arogancją ludzkich dywagacji. 

Wszystko, co dotyczy Męki i Zmartwychwstania nosi znamiona cudu. Jest rozumowo niepoznawalne. Żadna solidna, męska wiedza nie da tutaj rady. Doskonale podkreśla i ośmiesza ową nieporadność tomaszowych koncepcji obecność pierwszej apostołki przy pustym grobie. Potrzeba było Marii Magdaleny bredzącej o Zmartwychwstałym Nauczycielu, przechadzającym się po ogrodzie i mówiącym do Niej po imieniu. Bredzenie Marii okazuje się najpiękniejszym, bo miłosnym darem Jezusa dla Jego Oblubienicy - Kościoła. 

Sceptycyzm niektórych może zatem odebrać radość innym, zgasić w nich ogień Ducha, zalać goryczą i stłumić dynamizm Bożej obecności. Radość jest po to, by wreszcie oderwać się od ziemi. 

Alleluja! Chrystus Zmartwychwstał! Prawdziwie Zmartwychwstał!

Magdalena Anna Golon, kwiecień 2014    

Diecezjalne Sanktuarium Św. Jakuba Apostoła Parafia Rzymskokatolicka p.w. Świętego Jakuba Apostoła w Lęborku


Niestety, ale w wybranym terminie nie ma jeszcze intencji mszalnych.

Przejdź do góry strony