Zburzcie tę świątynię

Zburzcie tę świątynię

Zburzcie tę świątynię
Utworzono: 08-03-2015

Zburzcie tę świątynię

Dzisiejsze czytania:Wj 20,1-17; Ps 19,8-11; 1Kor 1,22-25; J 3,16; J 2,13-25

Jezus dał im taką odpowiedź: Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo.

Od kiedy poznaję życie Kościoła zaczynam rozumieć, że nie ma jednej odpowiedzi. Nie ma jednego słowa, które określi, czym jest Kościół a czym nie jest. Szkoda, że mało się o tym mówi. Księża zwykle dążą do jakiegoś usztywnienia struktur kościelnych i ujednolicenia wizerunku Boga. To oczywiście nonsens. Próba zrobienia kiepskiego pożytku z władzy, jaką daje urząd kościelny. 

Tymczasem Chrystus pragnie relacji. Nie żąda byśmy jednakowo oddawali Mu cześć. Nie chce, abyśmy z Jego Osoby uczynili obiekt kultu. Obiekt, który można dobrze sprzedać. Dlatego tak niebezpieczne są wizerunki Boga traktowane dosłownie. Zbawiciel daje nam się poznać na drodze osobistego wzrastania. 

Źle, gdy Msze święte traktowane są jako przyczynek do zbawienia. Komunie święte jako amulet do zbawienia. Sakramenty traktowane podobnie jak odpusty - magiczne przepustki do nieba. To wszystko jest obrzydliwe i obce tym, którzy naprawdę kochają Chrystusa. Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie biegał do Kościoła, aby przypodobać się Bogu. Modlitwa w samotności, w domu, jest najlepszą z możliwych modlitw. To w samotności Bóg okazuje się Twoim Nauczycielem lub wrogiem. Gdy nie ma przy tobie braci ani sióstr. Gdy nie ma przy tobie rozgadanych znajomych. Poznajesz prawdziwie czym jest dla Ciebie Bóg. W tłumie jest wesoło. W masie można zapomnieć o problemach. W tłumie znika strach przed śmiercią, przed ciszą, w której obnażane jest ludzkie wnętrze. Dlatego cisza i samotność są najlepszą i najwłaściwszą drogą do Boga. Dopiero z tej ciszy, pełnej Jego obecności, możesz ruszać w świat. W przeciwnym razie świat zaoferuje ci wszystko inne, a ty weźmiesz to za Boga. Towar na sprzedaż.

Miałam wielkie szczęście poznać duchownych, którzy krytykują otwarcie instytucjonalny Kościół. Swoim życiem dają poznać, że Bóg to nie jest poletko, które można zorać od lewej do prawej. Ci duchowni zapłacili wysoką cenę. Nie zawsze są rozumiani, nie zawsze są akceptowani. Potrafią jednak mówić odważnie o tym, co jest prawdą o Bogu. Oto jedna z wypowiedzi duchownego, którą dobrze pamiętam i przechowuję w sercu. Pomaga mi uciec od kościelnych schematów. Brzmi mniej więcej tak: przypomnij sobie czasy, gdy Komunię świętą przyjmowano raz w roku, a do kościoła szło się raz na jakiś czas. Nie dlatego, że Bóg był daleki. Była to chwila uroczysta i niezwykła, z której nie należało robić zwyczaju, obowiązku ani, Boże broń, teatralnej celebry. Nie traktuj Boga jak obowiązku. Kiedy odpowiesz miłością na Jego miłość stanie się coś wielkiego, coś, co cię zaskoczy. 

Bożkiem może być wizerunek boga w Kościele i sposób, w jaki oddaje Mu się cześć. To smutna prawda. Im szybciej się ją zrozumie, tym lepiej.  

Magdalena Anna Golon, marzec 2015  

Diecezjalne Sanktuarium Św. Jakuba Apostoła Parafia Rzymskokatolicka p.w. Świętego Jakuba Apostoła w Lęborku


Niestety, ale w wybranym terminie nie ma jeszcze intencji mszalnych.

Przejdź do góry strony