Obyś skutecznie mi błogosławił!

Obyś skutecznie mi błogosławił!

Obyś skutecznie mi błogosławił!
Utworzono: 29-07-2013

Dzisiejsze czytania: Rdz 18,20-32; Ps 138,1-3.6-8; Kol 2,12-14; Rz 8,15; Łk 11,1-13

 

 Ewangelia św. Łk 11,1


Gdy Jezus przebywał w jakimś miejscu na modlitwie i skończył ją, rzekł jeden z uczniów do Niego: Panie, naucz nas się modlić;

 

Modlitwa Jabesa 1 Krn 4, 10

Obyś skutecznie mi błogosławił i rozszerzył granice moje, a ręka Twoja była ze mną, i obyś zachował mnie od złego, a utrapienie moje się skończy!

 

Modlitwa to przestrzeń spotkania z Bogiem, pewien wysiłek, który każdy z nas może podjąć, aby jego życie zaczęło się zmieniać. W dzisiejszym świecie dużo jest propozycji medytacji, modlitw w grupach i różnorodnych praktyk duchowych, które jakoby mają poprawić jakość naszej egzystencji. Należy z wielką uwagą przyjrzeć się tym propozycjom, ponieważ dotyczą najważniejszej sfery w życiu człowieka – sfery ducha, sfery ukrytej, intymnej, do której dostęp winiec mieć jedynie Bóg. Ten, który sferę ducha napełnia prawdziwym błogosławieństwem i prowadzi do zbawienia. Tylko On, Jezus, jest Nauczycielem i Mistrzem. Wobec tego tylko doświadczeni nauczyciele chrześcijańscy, kapłani mający autorytet, mogą skutecznie wprowadzić nas na drogę dobrej modlitwy prowadzącą do spotkania z Jezusem. W jaki sposób? Poprzez udzielane sakramenty, poprzez słowo wsparte na Słowie Bożym i własny przykład. Potrzeba więc kapłanów, którzy będą dobrymi drogowskazami na drodze do Boga.

Modlitwa chrześcijanina jest modlitwą wyjątkową. W chrześcijaństwie zło i dobro są rozumiane bardzo szczególnie, w sposób dzisiaj wypierany i nieakceptowany. Dlatego wielu chrześcijan wybiera modlitwy innych religii, modlitwy, które nie są spotkaniem z Bogiem a próbą zaczarowania świata i własnych odczuć. Jezus tymczasem daje nam prawdę jakkolwiek byłaby trudna. Odwołuje się zawsze do Boga Ojca. Dosłownie dyktuje nam słowa modlitwy. Wszyscy dobrze ją znamy, to modlitwa „Ojcze nasz.” Jednak chociaż ją znamy, nie modlimy się dobrze. Szukamy bowiem nie woli Ojca, jak Chrystus - „Bądź wola Twoja”, a szukamy własnego szczęścia, sukcesu, który w praktykach medytacyjnych przyjętych z obcych kultur jest jednym z wabików dla ludzi zachodu zagubionych w synkretyzmie religijnym.

Przeszczepione na gruncie zachodnim medytacje transcendentalne, ezoteryczne praktyki modlitewne mijają się z tym, czego nauczają nie tylko ojcowie kościoła ale także nauczyciele medytacji dalekowschodnich. Wielu guru praktykujących w Europie i Ameryce zostało wykluczonych ze wspólnot rodzimych, gdzie uznano ich za szkodliwych, zbaczających z drogi właściwego poznania. Dlatego tak ważne jest, aby unikać zagłębiania się i praktykowania tego typu ćwiczeń duchowych, ponieważ jak już mówiłam wcześniej, sfera ducha jest sferą niezwykle delikatną, chronioną głęboko w samym centrum jestestwa. Nie można powierzać Bożego daru (naszego ducha) nauczycielom, którzy nastawieni są na osobistą karierę czy zwodzenie ludzi, by zeszli z drogi chrześcijańskiej modlitwy. Podjęcie tego typu ćwiczeń medytacyjnych zagraża bardzo mocno relacji z osobowych Chrystusem i niszczy zdrową psychikę, która przestaje odróżniać dobro od zła, przyjmuje relatywizm i zaczyna odrzucać przykazania Boże.

Modlitwa chrześcijanina to spotkanie z Bogiem, któremu powierzamy nasze życie. Oddajemy Bogu swój ból, cierpienie, choroby ufając, że On z tych doświadczeń uczyni tkankę naszego religijnego życia, naszą duchową drogę. Dlatego cierpienie, tak obrazowo widoczne na krzyżu, nie prowadzi do rozpaczy i buntu, jak ma to miejsce choćby w technikach myślenia pozytywnego, lecz wzmaga jeszcze większą wiarę w Boże Miłosierdzie, w zbawczy sens cierpienia. Niestety, w modlitwach prowadzonych przez wszelkiego rodzaju guru i trenerów modlitw nasze życie jest własnością prywatną i możemy nim sterować poprzez opanowanie i praktykowanie technik medytacyjnych. To jest z gruntu fałszywa teoria, złudne pojęcie mocy, które wpaja się właśnie w grupach medytacji transcendentalnej. Dlatego jest to niebezpieczne dla chrześcijańskiej filozofii i duchowości, która opiera się całkowicie na Bogu i Jego suwerenności wobec człowieka. Chrześcijanin wie, że nie człowiek kieruje Bogiem, nie Bóg podlega człowiekowi, lecz człowiek należy do Boga i podlega Jego woli. Jeśli zrozumiemy różnicę między praktyką medytacji dalekowschodnich a modlitwą chrześcijańską, żadna propozycja nie będzie dla nas atrakcyjna, przeciwnie, szybko rozpoznamy w niej zagrożenie dla naszej duchowości wspartej na miłości Bożej.    

Franciszkanin, ojciec Józef Witko, mówi o skutecznej modlitwie i tłumaczy, dlaczego jedna modlitwa jest skuteczna, a inna nie. Jeśli ktoś chciałby zapoznać się z jego refleksją na ten temat (a na pewno warto), niech zajrzy na stronę http://www.franciszkanska3.pl/Modlitwa-Jabesa,a,10362

Bądźmy otwarci na działanie Boże w naszym życiu i ufajmy w Jego dobroć i mądrość. O wie lepiej od nas, czego nam potrzeba.

 

Magdalena Anna Golon, lipiec 2013

Diecezjalne Sanktuarium Św. Jakuba Apostoła Parafia Rzymskokatolicka p.w. Świętego Jakuba Apostoła w Lęborku


Niestety, ale w wybranym terminie nie ma jeszcze intencji mszalnych.

Przejdź do góry strony