Nie będę mówić o obżarstwie duchowym

Nie będę mówić o obżarstwie duchowym

Nie będę mówić o obżarstwie duchowym
Utworzono: 12-10-2015

Nie będę mówić o obżarstwie duchowym

Niedzielne czytania: Mdr 7,7-11; Ps 90,12-17; Hbr 4,12-13; Mt 5,3; Mk 10,17-30

Nie będę mówić o obżarstwie duchowym jako problemie naszych kościelnych środowisk. Jest wprost przeciwnie. Kościół umiera z powodu lenistwa duchowego i intelektualnego niedouczonych. Dlatego nie będę szła w pochodzie teologów moralistów, którzy przy okazji tej Ewangelii otwierają szeroko buzie. 

Jezus skupią uwagę nowego ucznia na tym, że ma on wiele posiadłości. To wiele posiadłości należy zostawić, aby wyruszyć w drogę za Mistrzem. Nie wiemy, czy mężczyzna zostawił swoje bogactwa. Wiemy na pewno, co powiedział Jezus. Warto je zostawić, aby mieć wolne ręce i lekką głowę. 

Kiedy przywiązani jesteśmy do tego, co materialne, gdy cenne przedmioty są w centrum naszego życia, nie może być mowy o wędrówce duchowej. Życie staje się szamotaniną pośród „licznych posiadłości”.

„Duchowe obżarstwo” w naszych polskich warunkach, gdy święty Jan Paweł II jest tym, na którego miło popatrzeć, a niekoniecznie posłuchać, byłoby refleksją dość nieadekwatną. Trafieniem, jak kulą w płot. Bardziej usprawiedliwieniem dla duchowego lenistwa. Pokażcie mi wybitnego teologa, świętego człowieka, który nie studiował z zapałem wszystkiego, co prowadzi do Prawdy? Wszystko zaś, to nie tylko to, co po prawej czy po lewej stronie sceny politycznej. To nie to, co konserwatywne czy liberalne. Wszystko to zarówno św. Tomasz z Akwinu, św. Franciszek z Asyżu, jak i Dorothy Day, Ives Congar czy Leonard Boff. Prawda rośnie na sercu, które wyjmuje z dobrego skarbca dobre rzeczy. Ten Skarbiec jest przepastny, bo Bóg jest nieskończenie hojny!

Serce skurczone, pełne goryczy i pretensji, pełne złości wobec odkryć innych ludzi nie jest sercem, w którym Boża Prawda może się zakorzenić. Taki człowiek będzie miał serce jałowe. Jego intelektualny i duchowy post stanie się duchową apatią. Pozostanie w tym „wyposzczonym sercu” złość i nienawiść wobec bliźnich, których wyborów nie będzie rozumiał. 

Tak tworzą się w Kościele grupy małostkowych, pretensjonalnych głupców, którzy z Bogiem na ustach niszczą wrażliwość, subtelność, wiarę w Boga, miłość, nadzieję. Próbują ci wmówić, że kiedy ich nie posłuchasz, twoja wiara i twoje wybory nie są nic warte. Ten duchowy „Oświęcim” pomniejszych, kościelnych grup trzeba jak najszybciej rozpoznać i zostawić za sobą, biorąc za przykład tych, którzy wznieśli się wysoko, wysoko ponad podziały. 

„Gdybym zwracała uwagę na wynagrodzenie, być może nie umiałabym wybrać tego, co jest dalekie, zamiast przyjemności, które są w zasięgu ręki. Lecz odłączyć się od Prawdy... Musiałbyś opuścić mnie całkiem, abym się na to zgodziła. Prawda, którą jesteś Ty sam, Byt i cała Doskonałość – oddzielić się od niej znaczyłoby wybrać nicość i naprawdę wydrzeć sobie serce i duszę” (s.98).

Raissa Maritain Dziennik

Magdalena Anna Golon, październik 2015    

Diecezjalne Sanktuarium Św. Jakuba Apostoła Parafia Rzymskokatolicka p.w. Świętego Jakuba Apostoła w Lęborku


Niestety, ale w wybranym terminie nie ma jeszcze intencji mszalnych.

Przejdź do góry strony