Ewangelia - konstytucja...

Ewangelia - konstytucja...

Ewangelia - konstytucja...
Utworzono: 03-05-2015

Ewangelia - konstytucja 

na nowe życie 

w Chrystusie

Dzisiejsze czytania:Dz 9,26-31; Ps 22,26-28.30-32; 1 J 3,18-24; J 15,4.5b; J 15,1-8 

(J 15,1-8)

Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Wytrwajcie we Mnie, a Ja /będę trwał/ w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie - o ile nie trwa w winnym krzewie - tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami. 

(...)zaś taż sama wiara święta przykazuje nam kochać bliźnich naszych, przeto wszystkim ludziom jakiegokolwiek bądź wyznania, pokój w wierze i opiekę rządową winniśmy i dlatego wszelkich obrządków i religii wolność w krajach polskich, podług ustaw krajowych warujemy. 

Fragment Konstytucji 3 maja z 1791

Być uczniem Chrystusa. Tylko Chrystus jest Panem. Nie jest nim żaden człowiek. Jeśli ktoś poddaje się władzy prowadzącej do demoralizacji, do fałszywego obrazu prawdy, gdy narzędziami władzy są oszczerstwo, lizusostwo, kłamstwo i propaganda ze względu na korzyści materialne czy jakiekolwiek inne, jest jak sucha latorośl. Kiedy ktoś czci władzę staje się niegodny, aby być uczniem Chrystusa. 

Uczeń Chrystusa jest wierny Ewangelii. Ponieważ tylko Ewangelia ma wydźwięk przynoszący zbawienie ze względu na śmierć i Zmartwychwstanie Pana. Jeśli ktoś świadomie lekceważy Słowa Ewangelii zlekceważy go i Ojciec w Niebie. To nie jest czcza pogróżka. Mam na to dowody z własnego życia. Od kiedy przyjęłam Ewangelię i staram się postępować według Słowa Bożego, moje życie jest w rękach Chrystusa. To On wypełnia moje życie poprzez swoje Słowo. Jest żywy w moim życiu. Wiem, co Jezusowi się nie podoba, a co jest dla Jezusa miłe. Wiem, że pewne wybory ranią Zbawiciela, a inne Go cieszą. Wiele razy Bóg dawał mi do zrozumienia przez swoje Słowo, że to On decyduje o tym, co jest naprawdę dobre. Jeśli zauważam, że moje osobiste wybory nie pokrywają się z wyborami Chrystusa, wtedy proszę o łaskę, aby w moim wnętrzu zaszła przemiana, żebym potrafiła być wierna Ewangelii. I tak się zwykle dzieje. Bóg widzi, że Go kocham, że chcę być z Nim zgoda. To wystarczy, aby nastąpił przełom, jakaś znacząca zmiana, która pomoże być jeszcze bliżej Chrystusa. 

Trzeba pragnąć być coraz lepszym, coraz bardziej wiernym Ewangelii. Dlatego Chrystus daje nam wciąż nowe możliwości, byśmy byli Jego świadkami. Nie świadkami jakiejś wpływowej grupy, organizacji czy państwa. Jednak, żeby być świadkiem wiarygodnym trzeba być wolnym dla Jezusa. A jeśli kogoś drażni słowo wolność, to powiem inaczej - jeśli ktoś chce być świadkiem Chrystusa, musi trwać w niewoli Jego Ewangelii. Być może słowo „niewola” jest dla niektórych lepszym określeniem pełnienia służby dla Boga. Czasem trzeba iść i tam, gdzie się nie chce pójść. I wciąż pozostawać w „niewoli” miłości Chrystusowej. Nie tkwić w układach politycznych, międzyludzkich, oficjalnych, służbowych. Być jedynie dla Chrystusa! Być gotowym oddać własne korzyści, by służyć prawdzie Ewangelicznej. To jedyna, prawdziwa niepodległość. Każda inna jest tylko jej cieniem.

Magdalena Anna Golon, maj 2015 

Diecezjalne Sanktuarium Św. Jakuba Apostoła Parafia Rzymskokatolicka p.w. Świętego Jakuba Apostoła w Lęborku


Niestety, ale w wybranym terminie nie ma jeszcze intencji mszalnych.

Przejdź do góry strony