Dzieci są jak strzały...

Dzieci są jak strzały...

Dzieci są jak strzały...
Utworzono: 26-12-2015

Dzieci są jak strzały 

wystrzelone z łuku

Dzisiejsze czytania: Syr 3,2-6.12-14; Ps 128,1-5; Kol 3,12-21; Kol 3,15a.16a; Łk 2,41-52 

(...)Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania.

(Łk 2,41-52) 

Za każdym razem, gdy czytam tę Ewangelię zastanawiam się, jak to możliwe, że Maryja i Józef zapomnieli o Jezusie? Jak mogli zgubić swoje dziecko? Nie zauważyli, że Jezus nie wraca z nimi do domu? Dopytywałam w tym celu księży, którzy wyjaśniali mi, że w tamtych czasach dzieci nie były pępkiem świata, jak to jest dzisiaj. Zdarzało się często, że maluchy szły w grupie gdzieś z tyłu pochodu pielgrzymów pod okiem dalszych krewnych. Maryja i Józef mogli zwyczajnie przeoczyć, że Jezus się oddalił. 

To jest historia, która mnie pociesza. 

Nie jestem idealną matką. Pamiętam, zdarzało się, że zapominałam o dziecku. Zdarzało się to wprawdzie rzadko, a jednak to fakt. Zaczynałam na przykład malować obraz i cały świat gdzieś znikał. A jednak Duch Boży nie dał jej zagubić się. Także wtedy, gdy matka zawiodła, gdy zapomniała przygotować obiad na czas. Warto to sobie uzmysłowić. Nie wszystko zależy od nas, rodziców. Dzieci nie są naszą prywatną własnością. Bóg dba o ich rozwój i prowadzi właściwą drogą. 

Jak mówi pewien duchowy nauczyciel: – dzieci są jak strzały wystrzelone z łuku. 

Bóg niesie te strzały a my, rodzice, mamy ufać i dać im lecieć daleko.

Magdalena Anna Golon, grudzień 2015    

Diecezjalne Sanktuarium Św. Jakuba Apostoła Parafia Rzymskokatolicka p.w. Świętego Jakuba Apostoła w Lęborku


Niestety, ale w wybranym terminie nie ma jeszcze intencji mszalnych.

Przejdź do góry strony