Cierpkie owoce miłości Boga

Cierpkie owoce miłości Boga

Cierpkie owoce miłości Boga
Utworzono: 05-10-2014

Dzisiejsze czytania: Iz 5,1-7; Ps 80,9.12-16.19-20; Flp 4,6-9; J 15,16; Mt 21,33-43

Więc dobrze! Pokażę wam, co uczynię winnicy mojej: rozbiorę jej żywopłot, by ją rozgrabiono; rozwalę jej ogrodzenie, by ją stratowano. Zamienię ją w pustynię, nie będzie przycinana ni plewiona, tak iż wzejdą osty i ciernie. Chmurom zakażę spuszczać na nią deszcz. Otóż winnicą Pana Zastępów jest dom Izraela, a ludzie z Judy szczepem Jego wybranym. Oczekiwał On tam sprawiedliwości, a oto rozlew krwi, i prawowierności, a oto krzyk grozy. 

Czyż jednak(...) nie doświadczamy także niezrozumiałości „tego Pisma” - czyż nie miewamy poczucia, że „to Pismo” nie może się wypełnić, lub że „nie mamy pojęcia, co ono znaczy”? Kiedy pierwszy raz słyszymy jakiś fragment Biblii, który wydaje się nam równie niezrozumiały, co obraźliwy wobec nas, kiedy pierwszy raz czujemy się dotknięci słowami wykluczenia, słowami o wyższości którejś rasy lub płci, wówczas wyrażenie: „Dziś wypełniło się to Pismo” nabiera nagle jakiegoś dziwacznego znaczenia. Jak się z tym uporać?

Rowan Williams, Sumienie otwarte, W drodze, Poznań 2005, str. 177-178 

 

Ekumenizm przyniósł katolikom nowe nadzieje, o których wciąż za mało się mówi. Być może strach „na zapas” przed jakimś wyimaginowanym „bałaganem”, który rzekomo miałby przynieść e k u m e n i z m skutecznie zamyka współczesnych katolików. Obawiają się czerpać z tradycji naszych braci w wierze. To wielka strata. Zresztą dla obu stron. Jako rzymscy katolicy, wychowani w tradycji papiestwa, radykalnego posłuszeństwa, dosyć abstrakcyjnej idei jednomyślności w sprawach wiary, możemy dzisiaj czerpać z homilii protestantów - wychowanych w tradycji samodzielnego myślenia, odejścia od sztywnych zasad nałożonych odgórnie, przekraczania granic wyznaczonych (nazbyt pochopnie) przez ludzi. To jest owoc ekumenizmu – wzajemny szacunek dla odmienności w wierze. Owoc ekumenizmu, starannie pielęgnowany przez Jana Pawła II.

Pokora w tym pomaga, aby czerpać z innych tradycji chrześcijańskich, bo one są darem od Boga. Trudna to prawda, w moim poczuciu podstawowa. Tylko Kościół otwarty ma szansę zobaczyć prawdziwe Oblicze Chrystusa. Kościół zamknięty może widzieć bardzo wiele (w swoim mniemaniu), lecz nie będzie to z pewnością Bóg.  

Wróćmy do dzisiejszego Słowa Pisma z księgi Izajasza. Trudno się z tym Słowem zgodzić.  Trzeba się z tym Słowem mocować. Biblia bowiem to nie zbiór „złotych myśli”, które należy przyjmować dosłownie. Historia ludobójstwa, dwie ostatnie wojny światowe, systemy totalitarne, wszystko, co wykluczało i nadal wyklucza konkretne nacje, w tym wspomniany dzisiaj naród Izraela, bardzo dobitnie ukazują grozę dzisiejszego czytania. Oto winnica Pańska, którą jest naród wybrany, okopana i podlewana przez dobrego ogrodnika n i e o c z e k i w a n i e wydaje cierpkie owoce. Domyślamy się, że te „cierpkie owoce” to są ciężkie grzechy ludu wybranego, te ludzkie podłości, których w żadnym narodzie nie brakuje. Tak oto objawia się kochający Bóg - Ten, który sam wybrał naród /(J 15,16) Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem”/ - rozbiera żywopłot swojej ukochanej winnicy, by ją rozgrabiono; rozwala jej ogrodzenie, by ją stratowano. Zamienia ją w pustynię, tak, że nie będzie ani przycinana ni plewiona. Wzejdą w niej osty i ciernie. Chmurom zakaże spuszczać na nią deszcz. To są Słowo Pisma. To jest Słowo Boże. 

Chroń nas Panie przed taką miłością!

Ile razy widzieliśmy, że ktoś stacza się na naszych oczach? „Tak się dobrze zapowiadał, a teraz takie dno...” - mówią ci, którym wystarczy czcze gadanie i prawienie morałów. A gdyby tak spojrzeć na własną i cudzą tragedię inaczej? Gdyby zobaczyć w tej ciemności straszną miłość Boga, której nie sposób zrozumieć?

Rozpoczęłam dzisiejszy tekst cytatem z homilii biskupa protestanckiego, zakończę cytatem prawosławnego współczesnego ikonografa: 

„Boga należy kochać masochistycznie, ponieważ jest Bytem przekraczającym wszelkie wyobrażenie. Nawet wyobrażenie o tym, co jest dobre i co jest złe. Ktoś, kto naprawdę kocha Boga, kocha Go nawet wtedy, gdy wyobraża Go sobie jako nieskończenie przerażający Byt(...) 

Jerzy Nowosielski Prorok na skale, wyd. Znak, Kraków 2007, str. 153

 

Magdalena Anna Golon, październik 2014

Diecezjalne Sanktuarium Św. Jakuba Apostoła Parafia Rzymskokatolicka p.w. Świętego Jakuba Apostoła w Lęborku


Niestety, ale w wybranym terminie nie ma jeszcze intencji mszalnych.

Przejdź do góry strony