Chronić znaczy udzielać

Chronić znaczy udzielać

Chronić znaczy udzielać
Utworzono: 25-05-2013

Niedziela Trójcy Przenajświętszej

Dzisiejsze czytania: Prz 8,22-31; Ps 8,4-9; Rz 5,1-5; Ap 1,8; J 16,12-15

 

„chlubimy się także z ucisków, wiedząc, że ucisk wyrabia wytrwałość” (Rz 5, 2)

„Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi.” (J 16, 15)

 

Zanim zaczniemy rozważać tajemnicę Trójcy Świętej, wróćmy do ostatniego przemówienia papieża Franciszka. Wypowiedzi mocnej w słowach, skierowanej szczególnie do osób duchownych odpowiedzialnych za Bożą owczarnię. „Jezus ustanowił siedem sakramentów, a my taką postawą dodajemy ósmy: duszpasterską komorę celną” oświadczył papież Franciszek. Jaka to postawa zamyka w komorze? Otóż postawa kontrolera wiary.

Trzeba dobrze przetłumaczyć słowa papieża, żeby opacznie nie zrozumieć jego słów. W niektórych tłumaczeniach ta sama wypowiedź brzmi jako „postawa strażnika wiary”. A przecież kontroler wiary a strażnik wiary to wielka różnica!

Strażnik chroni dobra przed złodziejem. Kontroler z natury swojego zawodu jest podejrzliwy i ochoczo wyrusza na łowy. Strażnik trwa na swoim miejscu, gdy kontroler szuka ofiary. Strażnik czuwa przy otwartych drzwiach kościoła, by nagromadzone dobra zostały mądrze rozdane. Kontroler może wlepić mandat za jakieś uchybienie, które nie wynika ze złej woli kontrolowanego (kiedy zapomnisz legitymacji masz wielki problem bracie!). Na całe twoje szczęście strażnik nie przeszuka twoich kieszeni. Będzie bronił przed tymi, którzy chcą się wedrzeć siłą i odebrać ci coś cennego.

Wobec widocznych różnic w znaczeniu tych słów, trzeba wrócić do wypowiedzi Franciszka. Papież mówi o „kontrolerach wiary”, nie o strażnikach. Stać na straży wiary to chronić prawdę, by jej potem udzielać. Dzielić się z drugim człowiekiem miłością i talentami powierzonymi nam przez Boga. Włożonymi do skarbca jakimi są nasze serce i rozum, z którego mamy nieustannie wyjmować i dawać. Mówić z radością i prostotą o Bogu żywym, objawionym w Jezusie Chrystusie. Ojciec bowiem przez Syna i Ducha, jakiego ci udziela, da ci też poznać co prawdziwie jest Jego.

Kontrolować czyjąś wiarę to droga ślepa, przywiązanie do samego siebie, gościniec dla ludzkiej pychy, aby przy nadarzającej się okazji wytknąć jakieś uchybienie. Szczęśliwie się składa, że to Duch Święty stoi na straży wiary. Nie kontroluje jak robi to człowiek, lecz chroni przed nieprzyjacielem - Szatanem. I prowadzi. Bóg lubi dzielić się miłością jak zauważamy w tajemnicy Trzech Osób. Bóg się udziela. Daje nam Syna, daje Jezusa Chrystusa. Między Bogiem a Synem krąży Duch miłości Bożej. Ten nieustanny powiew Ducha w relacji miłości Ojca z Synem, to jest dynamika naszej wiary. Tchnienie, które czujemy i za którym podążamy.

Tchnienie Ducha prowadzi także przez ucisk (trudne słowo) i wyrabia wytrwałość. Ciasna brama i wąska droga, na straży której stoi cała Trójca Święta. Chroni lecz nie kontroluje! Czuwa i nie ustaje w trosce. Zachęca do wytrwałości, do podjęcia trudu, by iść drogą trudną i wymagającą. Miłość Ojcowska to miłość wymagająca, nie kontrolująca. To miłość mądra, odpowiedzialna, dalekowzroczna. Miłość taka nie zamyka w pułapce absurdalnych wymagań, nie dusi w ramionach toksycznej miłości. Daje siebie poznać jako miłość prowadząca do wzrastania w wolności. To prawdziwe powołanie człowieka - wzrastać w miłości Trzech Osób Boskich. Im bardziej kochasz Boga, tym bardziej kochasz człowieka. Twoje kochanie nie może być wykorzystywaniem go do własnych celów. Nie możesz strzyc i doić owiec gdzie się da i ile wlezie, ale szukać dla nich zielonego pastwiska. I nie troszcz się też zbytnio o siebie. Otwórz szeroko drzwi.

 

Magdalena Anna Golon, maj 2013  

Diecezjalne Sanktuarium Św. Jakuba Apostoła Parafia Rzymskokatolicka p.w. Świętego Jakuba Apostoła w Lęborku


Niestety, ale w wybranym terminie nie ma jeszcze intencji mszalnych.

Przejdź do góry strony