Być ostatnim i sługą wszystkich

Być ostatnim i sługą wszystkich

Być ostatnim i sługą wszystkich
Utworzono: 20-09-2015

 

Być ostatnim i sługą wszystkich

Dzisiejsze czytania: Mdr 2,12.17-20; Ps 54,3-6.8; Jk 3,16-4,3; 2 Tes 2,14; Mk 9,30-37 

(Mk 9, 37)

Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich! Potem wziął dziecko, postawił je przed nimi i objąwszy je ramionami, rzekł do nich: Kto przyjmuje jedno z tych dzieci w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał.

Mamy dużo szczęścia na drodze nawrócenia, jak każdy człowiek, którego dotyka ręka Pana. Radość, poczucie obfitości jest normalnym, zwyczajnym przeżywaniem bliskości Chrystusa. Dlatego smutne wydarzenia nie mogą przesłonić radości życia w Jezusie Chrystusie. Gdyby nieopatrznie skupić się na złu, jakiego doświadcza każdy człowiek, zniknęłyby sprzed oczu dary Boże. Ktoś kiedyś powiedział: gdy za bardzo interesujesz się złem, Zły zainteresuje się tobą.

Po pierwsze dziękować Bogu! Cieszyć się z tego, co daje nam Chrystus. A co nam daje? Cudowną Ewangelię, która staje się prawdziwym życiem.

Być ostatnim i sługą wszystkich to zdanie z dzisiejszej Ewangelii osobiście mnie zachwyca. Rezygnować z własnych interesów, z własnych ambicji jest prawdziwym wyzwoleniem. Jest to ewangeliczna wolność od ludzkich egoizmów, frustracji i lęków. Oto mogę spokojnie iść dalej głosząc Bożą chwałę i nie bać się nieprzyjaciół. Zło jest tylko złem. Nie znaczy to, by lekceważyć siłę Złego! Tego robić nie wolno. Znaczy tyle, że z Jezusem zwyciężysz każde zło i pozostaniesz ostatnim... Dzięki Bogu nie będziemy bohaterami własnej opowieści, lecz staniemy się sługami Chrystusa! Prawdziwy bohater chce być sługą wszystkich. Tej wiary nigdy nie wolno nam utracić. Nie budować ze zła „katedr” ani murów większych niż to zło jest warte. Zło to nic innego jak wąż miażdżony stopami Maryi. Płaz, który czołga się w prochu ziemi. Czy to marne stworzenie może nam przesłonić chwałę Boga żywego? Z pewnością nie! Obnażać jego niecne zamiary jest naszym powołaniem, któremu podołamy, będąc posłusznymi Ewangelii Chrystusowej.

Stać się małym, by Jezus zwyciężał. Przyjmować to, co małe i słabe, by przyjąć Jezusa. Pan daje nam dzisiaj bardzo ważną lekcję: „Kto przyjmuje jedno z tych dzieci w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał”. Kim jest „jedno z tych dzieci”? Dziecko dla wierzących Izraelitów było raczej zawadą. Nie można było w towarzystwie dzieci modlić się, ani rozmawiać o poważnych sprawach wiary. Dzieci i kobiety miały trzymać się z daleka od tego, czym jest prawda Boża. Jak wiele zmieniło się od tej pory dzięki interwencji Chrystusa! Czy nie jest to powód do radości? 

Bądźmy zatem pełni wiary, pełni nadziei, że Chrystus ostatecznie zwycięża w naszym życiu. Dziecięca radość w Duchu Świętym to wielki oręż przeciwko złu!

Magdalena Anna Golon, wrzesień 2015   

Diecezjalne Sanktuarium Św. Jakuba Apostoła Parafia Rzymskokatolicka p.w. Świętego Jakuba Apostoła w Lęborku


Niestety, ale w wybranym terminie nie ma jeszcze intencji mszalnych.

Przejdź do góry strony